niedziela, 23 marca 2014

35. Zrobię naszą ulubioną kawę i wszystko mi opowiesz :)

Mimo nocnego telefonu mamy obudziłam się dość wcześnie. Gdy po raz pierwszy sprawdzałam godzinę była 8:30. Poleżałam jeszcze chwilę, ale w końcu musiałam wstać. Odświeżyłam się, przebrałam i zeszłam do kuchni. W całym domu panowała straszna cisza. Zrobiłam sobie owocowe musli z jogurtem i wyszłam na taras by zjeść na świeżym powietrzu. Promienie słońca powitały mnie tak jakby chciały porwać moją postać do swego świata. Usiadłam w moim ulubionym fotelu powrotnie znalazłam się w domu, Oliv oglądała TV z miską płatków na kolanach.
i wsłuchiwałam się w ten błogi, poranny spokój. Lekki wiatr poruszał włosami i muskał skórę. To wszystko spowodowało, że śniadanie jadłam przez pół godziny. Gdy
- Cześć kochanie. Smacznego! - przytuliłam ją i usiadłam obok.
- Hej i dzięki - uśmiechnęła się - To o której wybywasz? - zapytała, a ja spojrzałam na nią zdezorientowanym wzrokiem. - No na tą twoją próbę..
- Aaa.. Wiesz, że zupełnie o tym zapomniałam?
- Nie da się ukryć - zaśmiała się - To kiedy?
- Ponoć w południe.
- Ponoć?
- Na sto procent - powiedziałam pewniej.
- To masz jeszcze chwilę.. Co robimy?
- Mi to nic się nie chce..
- Popieram - i na takim kanapowym leżingu zleciał nam ten czas. Przed dwunastą spakowałam potrzebne rzeczy do torebki i ruszyłam na moją pierwszą, poważną próbę. Dziesięć minut i byłam na miejscu. Szybko odszukałam salę, w której miałam od dzisiaj być częstym gościem. Wchodząc tam, nie wiedziałam co mnie czeka. Gdy przekroczyłam próg sali, w środku nikogo nie było. Usiadłam na krzesełku przy fortepianie i czekałam, aby poznać nauczyciela śpiewu. Po 5 minutach w drzwiach znalazł się wysoki, dobrze zbudowany brunet z nonszalanckim uśmiechem i dziwnym błyskiem w oku. Ile miał lat? 25, może 28. Więcej bym mu nie dała.
- Cześć. Jestem James, a ty pewnie Julia. Zgadłem?
- Tak, zgadza się. Ty jesteś mim nauczycielem?
- Chciałbym - puścił do mnie oczko. Nie powiem żeby był najbrzydszym facetem na ziemi. Z pewnością mógł mieć każdą dziewczynę o jakiej tylko pomarzył.
- Ale?
- Ale jestem zwykłym praktykantem. Studiuję niedaleko na uczelni. - trochę mi ulżyło, bo długo to bym z nim nie wytrzymała - Twoją nauczycielką jest Rachel Stone. Na pewno ją znasz.
- Oczywiście - Rachel to najbardziej pożądana trenerka wokalu. Nie mogłam uwierzyć, że Simon załatwił mi lekcje właśnie u niej. - Zrobisz coś dla mnie? - zapytałam chłopaka
- Jasne. O co chodzi? - pokazał te swoje białe ząbki.
- Powiedz, czemu tu jesteś, a nie ona?
- Miałem wprowadzić Cię w jej zasady i rozgrzać głos.
- Aha..
- To możemy zaczynać?
- Tak, tak.
- Więc... Rachel nie nawidzi gdy ktoś spóźnia się na zajęcia, gdy przerywasz, bo ktoś dobija się do Ciebie na telefon, gdy kompletnie olewasz to co do Ciebie mówi. Nadążasz?
- Jasne. Jeszcze coś?
- Każda lekcja trwa około dwóch godzin. Spotkania mogą być miła, fajne i zabawne, ale i może być tak źle, że będziesz miała ochotę wyjść po 5 minutach.
- Chcesz mnie przestraszyć? - przymrużyłam oczy.
- Nie mam takiego zamiaru. Byłem już na kilku jej lekcjach. Mówię jak jest.
- Powiedzmy, że uwierzyłam.
- To fajnie. Przejdźmy do drugiej części naszego spotkania. Wstań i powtarzaj za mną. - usiadł przy fortepianie. Zagrał pierwsze ćwiczenie, powtórzyłam, kolejne i tak przez dobrą godzinę. Muszę przyznać chłopak ma kawał głosu.
- Długo jeszcze będziemy ćwiczyć to " do re mi do mi do re" ? - zapytałam.
- Masz dość?
- Tego tak. Przećwiczmy piosenki, bo Rachel chyba się spóźni.. O ile przyjdzie choć na moment.
- Zgoda. - rozłożył nuty - Zacznijmy od czegoś znanego, potem przejdziemy do tych utworów przygotowanych dla Ciebie.
- Okey - ponownie zaczął grać. Rozpoznałam melodię. Było to "Every breath you take". James rozpoczął, a ja się dołączyłam. O dziwo nasze głosy tworzyły idealną harmonię. Świetnie mi się z nim śpiewało. W pewnym momencie wstał, podszedł do mnie i nie przerywając śpiewu zaczęliśmy tańczyć. Zmienialiśmy piosenki, aż dobrnęliśmy do "I need you now". Ten utwór zaśpiewaliśmy z największymi emocjami. Przy ostatnim wersie brunet stanął bardzo blisko i patrzył mi prosto w oczy. Szczerze to moje serce waliło jak opętane. Nie wiem czy to od tańca, czy przez tę niebezpieczną odległość. Nachylił się jakby chciał mnie pocałować, ale w ostatniej chwili odepchnęłam go.
- Co Ty wyrabiasz?! Oszalałeś?! - wrzasnęłam.
- Myślałem, że tego chcesz.
- Człowieku! Ja mam chłopaka!
- Ale jak śpiewaliśmy to..
- Gdy śpiewam oddaję się emocjom, które chcę przekazać. Co ty sobie myślałeś co? Że przez wspólne śpiewanie zakocham się w Tobie, rzucę świat, przeszłość, znajomych i zacznę robić to czego chcesz?!
- Julia uspokój się. Zrobiłem błąd, ale każdy je robi. Ty też!
- Serio? Też całuję zajętych chłopków?
- Proszę Cię..
- Nie, to ja Cię proszę. Wyjdź stąd i już nie wracaj!
- To się nie uda - powiedział cwaniacko i zostawił mnie samą. Nie macie pojęcia jaka byłam wściekła. Na niego, ale i na siebie. Gdybym nie zareagowała w odpowiednim momencie to wszystko mogłoby potoczyć się zupełnie inaczej. Jak jeszcze pomyślę, że mogłam skrzywdzić mój największy skarb, mojego Niallera to aż mam ochotę skakać ze złości. Chciałam już wyjść, gdy usłyszałam spokojny, kobiecy głos:
- Julio już jestem. Przepraszam za spóźnienie i za to, że musiałaś tak długo czekać. - odwróciłam głowę i zobaczyłam panią Stone.
- Nie szkodzi. Ten pani praktykant James się z lekka mną zajął. Rozgrzał głos i takie tam.. - Rachel patrzyła na mnie zdziwiona. - Czy coś się stało?
- Nie.. Tylko ja nie mam pod sobą żadnych praktykantów..
- Dziwne.. Powiedział, że pani go przysłała.
- To niemożliwe. Wiedziałabym gdyby ktoś się u mnie szkolił.. - teraz to dopiero miałam nerwy. Nie dość, że ten "pan piękna buźka James" chciał mnie uwieść to jeszcze oszukał. Niech ja go tylko znajdę.
- No dobrze rozumiem.
- Skoro głos już rozgrzany, przejdźmy do profesjonalnego śpiewania. To utwory od pisarzy i instrumentalistów Cowell'a, które zostały przygotowane dla Ciebie. Dwa z nich zaśpiewasz na koncercie, a resztę przećwiczymy i może wybierzesz je na swoją debiutancką płytę. - podała mi dość grubą teczkę. Wybrałam losowo kilka utworów. Wszystkie okazały się świetne i nie mogłam się zdecydować.
 - Czy mogłabym wziąć je do domu i przesłuchać na spokojnie? - poprosiłam panią Stone, gdy kończyłyśmy zajęcia.
- Nie mam nic przeciwko temu. Tylko żeby nigdzie nie wyciekły - zaznaczyła.
- Dobrze, dobrze. - uśmiechnęłam się - A kiedy widzimy się kolejny raz?
- Za dwa dni o tej samej porze. Pasuje Ci?
- Nie mam żadnych planów.
- To świetnie. Widzimy się niedługo. Do zobaczenia Julio.
- Do widzenia - pożegnałyśmy się. Nareszcie mogłam opuścić budynek. Nie sądziłam, że ten dzień będzie taką katastrofą. Jak najszybciej chciałam wrócić do domu, wygadać się przyjaciółce, dać upust emocjom, położyć się i odpocząć, ewentualnie wykrzyczeć gniew do poduszki. Zatrzymałam taksówkę, bo nie chciało mi się iść piechotą. Chwila moment i byłam u siebie.
- Oliv wróciłam!
- Szybko poszło. Jak było?
- Wolisz nie wiedzieć. - westchnęłam.
- Aż tak źle?
- Gorzej niż źle..
- Poczekaj, usiądź w salonie, a ja zrobię naszą ulubioną kawę i wszystko mi opowiesz - wykonałam polecenie. Po kilku minutach była już w pomieszczeniu razem ze mną.
- To słucham. - streściłam jej całą historię z najdrobniejszymi szczegółami.
- A to palant! - podsumowała James'a.
- Dokładnie - upiła łyk kawy.
- Ej, a chłopaki są już w domu? - zmieniłam temat.
- Nie mam pojęcia. Zadzwonię do Hazzy i się zapytam.
- Okey - pobiegła na górę by po chwili wrócić z dobrymi wieściami.
- Mamy zielone światło. Harry powiedział, że są i możemy do nich wpaść.
- Super. Skoczę się przebrać i o 18 w salonie - podreptałam po schodach do swojego pokoju. Wybrałam ubrania, poprawiłam makijaż, fryzurę i zeszłam w dół.
- Gotowa?
- Już prawie - powiedziała Czarnowłosa kończąc kreskę eye liner'em. - Już. Możemy iść - wzięłam do ręki klucze i pomknęłyśmy do sąsiadów.

__________________________________________________________

Hejcia, hejcia :)
Ale ja się za Wami stęskniłam :)
Trochę zajęło Wam czasu spełnienie warunku kolejnego rozdziału, ale daliście radę. Teraz może już być tylko lepiej :)
Jak zapewne zauważyliście wprowadziłam nowego bohatera. Taak.. James tak szybko stąd nie zniknie, bo mam ochotę odrobinkę namieszać w tym idealnym świecie xp.
Zmieniam też z lekka wygląd postów. Od teraz będą nie tylko linki, ale i zdjątka w opowiadaniu :)
Tak jakoś wydaje mi się wtedy wszystko pełniejsze ;)

Napiszcie co tam u Was :) Jak spędziliście Dzień Wagarowicza? xD
Nie wiem jakie literki tu jeszcze napisać, więc wstawiam cytat :


"You tell me that you heard it's all in vain
But I can see your heart can love again
And I remember you were laughing
So let's just laugh again"
- Louis Tomlinson

Fajna była by tż chociaż jedna fotka.. ;)
Ostatnio słyszy się, że chłopaki kłócą się co może doprowadzić do końca zespołu. 
Ja w to nie wierzyłam i nie mam zamiaru uwierzyć. Wstawiam na dowód zdjęcie naszych ulubieńców zrobione kilka dni temu w Londynie :)


Jak zawsze młodzi, piękni, szaleni <33
Trzymajcie się,
Wasza Ev.



niedziela, 9 marca 2014

Best wishes!!

Happy Polish Directioner Day! :D

Tak to już dziś mija kolejna rocznica tego pamiętnego wydarzenia, kiedy to POLKI zawojowały czat z chłopakami :)
To wtedy słyszałyśmy co chwilę: "Come to Poland. I love You". :')
To tego dnia Lou napisał, że kocha nasz kraj :)
Bezcenne wspomnienia :)

Z okazji naszego święta życzę każdej i każdemu z Was, abyście:
- spotkali chłopaków
- porwali ich i przetrzymywali w piwnicach bądź pod łóżkiem lub w szafie
- żebyście poszli na koncert chłopaków w Polsce ( jak ja na to czekam xp )
- żeby każdy dzień był dla Was fantastyczny
- byście byli wiecznie uśmiechnięci i pozytywnie nieogarnięci
- by wszystko co chcecie się spełniło i życie kolorowe było :)

Tak w miarach przypomnienia tej pięknej chwili wstawiam fragment z owego wywiadu:


Jeszcze raz najlepszego,
Wasza Ev.

piątek, 7 marca 2014

Aaaa!! :D

Hejo moje kochane stworzonka!!
Wchodzę dziś na mojego bloga, paczę, a tu już 13 tysięcy wyświetleń!
Dziękuję Wam bardzo, ale to bardzo <33


A co do kolejnego rozdziału to pozostały trzy komentarze ;)
Powodzenia :)
Wasza Ev.




czwartek, 27 lutego 2014

Lou's Day :D

 Louis Tomlinson

Urodzony:  24 grudnia 1991 o 13:57
Miejsce zamieszkania:  Doncaster, hrabstwo South Yorkshire,
 Anglia -> Londyn, Anglia
Pseudonimy:  Boo Bear, Swag Masta from Doncasta, Lou, Tommo,
Ojciec:  Troy Austin
Matka:   Jay Tomlinson
Ojczym: Mark Tomlinson
Przyrodnia siostra: Georgia Austin 
Przyrodnia siostra: Charlotte (Lottie) Tomlinson 
Przyrodnia siostra: Félicité (Fizzy) Tomlinson 
Przyrodnia siostra: Daisy Tomlinson 
Przyrodnia siostra: Phoebe Tomlinson 
Dziewczyny: (klik na nazwę, aby zobaczyć zdjęcie)
Eleanor Calder (20l)  [aktualna]



Jak Louis poznał Eleanor?

Louis i Eleanor poznali się latem roku 2011 dzięki Loczkowi. Harry i Eleanor znali się, ponieważ Harry przyjaźni się/współpracuje z znajomą Eleanor. Spotkali się pewnego dnia gdy Louis wybrał się z Harrym spotkać się z znajomą, a Eleanor przyszła z koleżanką. W 2011 roku Eleanor towarzyszyła już Louisowi na urodzinach Nialla. Ich rocznice datuje się na listopad, pierwszą rocznice świętowali 17 listopada 2012 roku.
Eleanor Jane Calder  jest studentką na Uniwersytecie w Manchesterze, studiuje politykę i socjologię ukończyła 2 rok. Była floor modelką dla firmy Hollister.
Ma jeden tatuaż, krzyżyk na nadgarstku 
Najbliżsi znajomi określają jej osobowość jako “żeńska wersja Louisa”

Samochody: 
Tatuaże:  Cały spis znajduje się TUTAJ
                                                  Ulubione kolor: czerwony
                                                  Ulubione zwierze: Psy, miał jednego o imieniu Ted
                                                  Ulubione jedzenie: Makaron, Pizza, Milkshake.
                                                  Ulubione filmy: Grease
Instrument: Pianino
Znak zodiaku: Koziorożec
Ulubiona część ciała: Pupa, Usta
Rozmiar buta: 9-10
Kolor oczu: Niebieskie
Grupa krwi: 0
Numer w X-Factor: 155204
Pierwszy koncert, na którym był: Busted
Ulubione firmy: Topman, Hollister
Ulubiony serial telewizyjny:  One Tree Hill I Skins
Ulubione perfumy: Guilty od Gucci
Cechy idealnej dziewczyny: godna zaufania, dobrego usposobienia, dobre poczucie humoru
Wymarzona super moc: wieczna młodość
Gdzie lubi całować dziewczyny: czoło
Życzenie: spojrzeć na życie wstecz i zobaczyć jakie było zabawne
Ulubiona gra: FIFA
Gdyby nie był w 1D był by: nauczycielem sztuki
Najgorszy nawyk: Obgryzanie paznokci

ZNAKI SZCZEGÓLNE:

Spora pupa, paski, szelki, brak skarpetek, spontaniczność, sarkazm, vansy,

MUZYKA, ulubieni artyści:

The Fray, Adele, Blink 182, Katy Perry,Pink, James Morrison, Green Day, Robbie Williams wiele innych.

Najlepszą rzeczą w byciu w 1D jest: spędzanie czasu z swoimi braćmi i dużo zabawy

Styl: luźny i wygodny.

Louis jest najstarszym członkiem zespołu One Direction. Urodził się w Doncaster hrabstwie South Yorkshire jako Louis Troy Austin.
Gdy Louis był mały jego mama rozwiodła się z Troyem Austinem który parę lat później miał córkę Georgię Austin, która jest przyrodnią siostrą Louisa.  Jay ponownie wyszła za mąż za Marka Tomlinsona. Louis przybrał jego nazwisko i od tamtej pory nazywa się Louis William Tomlinson i uznaje go za swojego prawdziwego ojca, a z Troyem nie utrzymuje kontaktu. Jay i Mark mają ze sobą 4 córki, czyli 4 przyrodnie siostry Louis’a. Mark i Jay rozwiedli się w 2011 roku. Aktualnie mama Tommo spotyka się z Danem Deakinem.
Dorastał w Doncaster uczęszczając do tamtejszej szkoły Hayfield, gdzie nie zaliczył/oblał rok. Następnie
uczęszczał do szkoły Hall Cross aby zdobyć “a Level”. Tam brał udział w kilku produkcjach muzycznych, takich jak musical Grease w którym jego dziewczyna Hannah zagrała Frenchy, a Louis Danny’ego.  Zaczęli się spotykać 18 marca 2010 roku.

Drużyna piłkarska

Louis jest fanem piłki nożnej, sam dobrze gra. Wykupił drużynę piłkarską 3 Horse Shoes ponieważ klubu nie było stać na utrzymanie, kupił im stroje, sprzęt i znalazł sponsorów czyli Yorkshire Tea. Siedziba drużyny jest w Doncaster, Louis jest kapitanem, a jego najlepszy przyjaciel Stan jest trenerem. Louisowi udało się zorganizować mecz charytatywny z którego zebrane fundusze zostały przekazane hospicjum Bluebell Wood, które Louis i cała jego rodzina bardzo wspiera. Od wczoraj (26.02.2014r) jest oficjalnym zawodnikiem Doncaster Rovers

Aktorskie osiągnięcia:

1. Stażysta na planie serialu Fat Friends - bliźniaczki ( jego młodsze siostry) w nim grały.
2. Mały epizod w filmie If I Had You
3. Mały epizod w serialu Waterloo Road
4. Mały epizod w filmie Like Minds

Pracował w kinie oraz na stadionie w Doncaster roznosząc jedzenie na trybunach.
Louisa fascynowała muzyka więc wybrał się do Xfactor w 2009 roku jednakże nie przeszedł do następnego etapu. W marcu 2010 roku spróbował jeszcze raz.
Zaśpiewał "Hey There Delilah" - Plain White T’  otrzymał trzy pozytywne opinie. Podczas bootcampu zaśpiewał „Make You Feel My Love” - Bob Dylan,  został odrzucony, a zaraz po tym przyłączony do zespołu One Direction.
Po zajęciu 3 miejsca w Xfactor wraz z resztą zespołu dzięki Simonowi podpisał kontrakt z Sony Music spółki zależnej od Syco Music.




Lou pisze także piosenki. Jest współautorem m.in:


FAKTY

Louis powiedział kiedyś cześć Polskim fanom, >filmik<
Jak mówi, jego dziewczyna nie mogłaby być pedantką, ponieważ jest okropnym bałaganiarzem.
Nie przyznaje się, ale kocha strasznie zakupy
Jego najlepszym przyjacielem jest Stanley Lucas, to on poszedł z nim na przesłuchanie do xFactor.
Przeważnie co do ubioru, chłopcy radzą się właśnie Louisa.
Jest zapalonym wędkarzem
Ma dom z basenem, salonem gier w którym ma ludzkich rozmiarów postaci z komiksów typu spiderman oraz lodowisko. 
Od  lat słucha piosenki ‘Look After You’ The Fray’sów. Uważa, że jest ponadczasowa
Na urodziny Niall’a jedna z fanek dla żartu napisała ‘sto lat dla Zayn’a’, Louis odp jej, że dobrze wie, że są urodziny Niall’a i żeby mu nie mieszała
Pokazał kiedyś nauczycielce swój tyłek.
Słowo które go opisuje to “dziwny”
Ma problem ze słuchem
Zayn: Gdybym był dziewczyną nie chciałbym chodzić ani z Hazzą ani z Lou. Oni są naprawdę zboczeni!
Powinien nosić okulary.
Louis wyznał, że najlepszym momentem w jego karierze było spotkanie z Willem Smithem.
Kiedyś poszedł do kina, nie wiedząc, że idzie to film 3D i po zakończeniu skarżył się, że obraz był rozmyty.
Miał świnkę morską.
Lou dał Eleanor wypchanego słonia i powiedział jej, żeby go przytulała, gdy za nim tęskni, kiedy go nie ma.
Louis nienawidzi facetów, którzy ignorują dziewczyny.
Lou staje się jedną z najbardziej opiekuńczych osób jeśli chodzi o jego przyjaciół
Uwielbia robić zakupy na lotnisku.
Najdziwniejsza rzecz jaka stała się podczas koncertu. Louis : Dziewczyna, która pokazała piersi. Wszyscy : To było świetne.
Louis nie ma kuzynów
Louis nie słodzi herbaty.
Raz Louis przechadzał się z przyjacielem po Londynie w masce spider-mana i nikt go nie poznał.
Lubi złośliwe pytania.
Pukał do przypadkowych drzwi, później chowając się z auta.
Lubi jeść frytki i lody razem
Lou zawsze chciał wydoić krowę
Gdy byli w Szwecji, ukradł z hotelu kaczkę 

Louis chciałby odwiedzić Narnię.
Ktoś przyniósł ze sobą zdjęcie Harry’ego i Lou na paradę gejów
Nie znosi tego, że jest najstarszy w zespole.
Louis lubi całować dziewczyny w czoło
Lou nie lubi fasoli
Gdy miał 5 lat miewał regularne koszmary, w których śniło mu się że idzie do szkoły i zapomina ubrań i ubierał je dopiero gdy na placu dla dzieci uświadamiał sobie że jest kompletnie nagi.
Louis mówi, że podczas Świąt nadal czuje się jak małe dziecko
Ma bokserki z napisem “Lubbly Jubbly”.
Uwielbia serowy makaron.
Kiedyś mama nazywała go Boo Bear, teraz jego kumple, żeby go ‘zdenerwować’ go tak nazywają
Fanki doniosły, że na v festiwalu Louis nie mógł się oderwać od szyi Eleanor
Pierwszy raz spotkali się z Harrym się w toalecie
Kiedy Louis naoglądał się filmów o wampirach, zaczął kąsać Hazzę po szyi, co stało się po pewnym czasie uciążliwe
Lou uważa Hazzę za swojego młodszego brata, zazwyczaj to on dzieli z nim pokój w hotelu, ponieważ Harry nie był jeszcze pełnoletni.
Lou podczas X Factor zrobił sobie zdjęcie z Hazzą, ponieważ wiedział, że ten kiedyś będzie sławny
Harry kiedyś oświadczył się Louisowi, gdy paparazzi robili im zdjęcia
Hazza swój pierwszy autograf dał właśnie Louisowi
kiedyś po Internecie krążyło zdjęcie całujących się ich pod wodą Harry’ego i Lou, okazało się, że tak naprawdę to para aktorów.
Lou często uderza Harry’ego w kroczę, ponieważ uwielbia patrzeć jak Harry zwija się z bólu
Harry i Louis yli pierwszym bromance z zespołu.
Harry kiedyś mówił na Lou ‘mój pedałek’
Lou pozwalał siadać Harry’emu za kółkiem gdy ten nie miał prawka, ale tylko na chwilę, by nikt ich nie złapał.
Uwielbia dziewczyny w okularach nie ważne, czy prawdziwe czy zerówki
Kiedyś powiedział, że lubi swojskie baby
Według niego najgorszą randką byłoby, gdyby dziewczyna nie śmiała się z jego żartów
Kiedyś powiedział do swojego kumpla ‘Skoczyłbym na Ibizę’ tego samego wieczoru bukowali już bilety na następny dzień 
Uważa, że kontrolowanie się u lekarza, od momentu rozpoczęcia uprawiania seksu jest powinnością każdego.
Kiedyś z kumplem byli we Francji i głośno komentowali wygląd pewniej dziewczyny. Okazała się być Brytyjką
On i Harry kupili sobie takie same kocyki. Różowy i niebieski.
Kiedyś jedna z jego sióstr była zauroczona Harrym, ale Lou odradził jej go mówiąc, że ten złamie jej serce.
Jest bardzo opiekuńczy w stosunku do swoich sióstr.
Kiedy mu się nudzi zawsze robi jakiś numer Niall’owi przez telefon.
Powiedział swojej siostrze, by nie brała się za Harry’ego, bo jest za dobra dla niego.
Kiedyś wyznał, że na Halloween chciałby przebrać się za Harry’ego.
Na jednym z koncertów podczas trasy przebrał się charytatywnie za marchewkę, dzięki temu chore dzieci dostały na swoje konto 900 funtów.
Dobrze gotuje
Kiedy jego mama była w ciąży zapytał “Kochasz tego dzidziusia?” Odpowiedziała “Tak” L: “To dlaczego go zjadłaś?”
Kiedy mu się nudzi, drażni Harry’ego
Jest okropnym bałaganiarzem.
Kiedy zobaczył Hazzę przytulającego się z jakąś dziewczyną w pokoju, wbiegł i krzykną głośno ‘hejka’ by zawstydzić oboje.
Harry jako ‘młodszy brat’ wykorzystuje Louisa do robienia kanapek.
Jego ulubione zdjęcia robione kiedyś to te ‘lustrzankowe’
Świetnie dogaduje się z dziećmi
Jest lojalny.
Uważa, że Harry wygląda jak Susan Boyle
Uważa, że bycie jego dziewczyną to ciężka praca.
Ma już dość kojarzenia go z marchewkami, napisał do fanki na twisterze, że marchewki to gówno.
Popiera kampanie uświadamiające co to HIV i AIDS.
Zaraził Zayna miłością do The Script.
Lou twierdzi że jego największą słabością jest za łatwo ufa ludziom.
Siostry Tomlinsona często proszą go, by podpisał jakiś plakat. Lou zaczyna myśleć, że one sprzedają te autografy w autobusie szkolnym.
Lou łatwo się rumieni.
Lubi gdy dziewczyna jest “przylepna” i lubi sie tulić.
Gdyby był dziewczyną wziąłby Zayna na dzień, Harrego na noc.
To jemu najdłużej zajmuje, by przygotować się do wyjścia.
Podczas gdy byli w X-factor , Louis uciekał aby spotkać się z Hannah przy jej uniwersytecie .
Louis uprzedza swoja przyszłą żonę, ze jeżeli będzie musiał mieć 15-20 córek po to by mieć jednego syna, to on to zrobi.
Na pierwszej randce Lou i El obejrzeli the inbetweeners movie
Louis bardzo dba o rodzinę. Wysyła do domu pieniądze na opłacenie szkoły swoich sióstr
Gdyby miał syna nazwał by go Leo albo Lucas
Kelner w Toronto musiał wygooglować datę jego urodzin,
bo Lou nie miał przy sobie dowodu, przez co kelner nie chciał podać mu drinka o był przekonany, że jest za młody
Nie potrafi grać na pianinie i śpiewać w tym samym czasie.
Lou raz płakał Zayn’owi w ramionach. Był wtedy pijany.
El zamknęła raz Louis’a w swojej łazience na godzinę.
On i Zayn najbardziej z całej piątki podobają się gejom.
Louis i Zayn zgubili się raz w Sydney, wsiedli do Taxówki, ale kierowca ich nie rozumiał z powodu akcentu. Biegali po całym mieście uciekali przed fanami, ale również przed Paulem.
Swój pierwszy autograf dał w McDonalds w Manchesterze, osobie która oglądała jego przesłuchanie.
Louis przyznał się w wywiadzie dla The Sun, że kupił swoim siostrą bilety na koncert Cheryl Cole.

RODZINA I ZNAJOMI LOUISA NA
TWITTERZE

@JohannahDarling - Jay, mama Louisa 
@georgiaaustin12 - Georgia, siostra Lou
@lottietommo - Lottie, siostra Lou
@iankeithtom - Keith, dziadek Louisa
@ftomlinson_ - Fizzy, siostra Louisa 
@tavtommo – ojczym Louisa
@TommoDaisy – Daisy, siostra Louisa
@DaisyPhoebeT – bliźniaczki, siostry Louisa
 @tommophoebe – Pheobe, siostra Louisa
@3HorseShoesFC - drużyna piłkarska Louisa z Doncaster
@EleanorJCalder - Eleanor, dziewczyna Louisa 



__________________________________________________________

Happy Tomlinson's Day!
Nie byłabym sobą gdybym nie napisała kilku słów :D
So... gratuluję Magdzie wygranej :)
Mam nadzieję, że przygotowana notatka się jej spodoba ;*
To by było na tyle, a i jeszcze jedno...

MIŁEGO WCINANIA PĄCZUSI!! :D

Wasza Ev.


wtorek, 25 lutego 2014

34. Ty sobie jaja robisz?

Siedziałam w salonie czekając na chłopaków. Zastanawiałam się w jaki sposób przekazać im tę dobrą, niesamowitą wiadomość. Tak myślałam i myślałam dobre 10 minut do momentu dzwonka.
- Helo helo! To my! - powiedział Zayn.
- No hej Wam wszystkim ponownie. Wchodźcie - ulokowali się w salonie, a ja poszłam do kuchni po coś do jedzenia.
- Harry!Chodź tu! Pomożesz mi! - zawołałam Loczka.
- Idę! - po chwili był już w tym samym pomieszczeniu.
- Mówiłeś im coś?
- Co? O czym?
- No wiesz.. o koncercie..
- Aaa.. o tym. Nie nic nie mówiłem.
- To spoko. Zebrałam nas wszystkich żeby się tym podzielić, bo jak Paul albo Simon zadzwonią nie do tego co trzeba i powie coś na przykład o zmianie godzin prób to byłoby ciekawie..
- No masz rację. Tym bardziej, że próby już za dwa dni i trzeba się z lekka ogarnąć.
- Niestety.. - uśmiechnęłam się blado.
- Co Wy tam tak długo robicie? Juls robię się zazdrosny! - krzyczał Horan.
- Nialler spokojnie. Dobrze wiesz, że kocham tylko Ciebie - powiedziałam i cmoknęłam Blondasia w policzek.
- Ooo.. Jaka słodka scena - z irytacją podsumował Daddy - możesz nam w końcu powiedzieć po co tu jesteśmy?
- Moment. Pójdę tylko po Oli i..
- Ja to zrobię! - zerwał się Hazza.
- Tylko przyjdźcie szybko, bo Niall wszystko zje - poinformował go Mulat.
- Postaram się.
- Haroldzie?
- Za minutę będziemy - zniknął, a w domu rozległ się odgłos szybkich kroków po schodach.

                                                        <---Oczami Harolda--->                                                     

Najszybciej jak tylko umiałem pobiegłem po moje Słoneczko. Co z tego, że prawie przewróciłem się przed jej pokojem. Na szczęście nikt tego nie widział. Uff.. Delikatnie zapukałem, ale nikt mi nie odpowiedział. Chwyciłem za klamkę i uchyliłem drzwi. Oliv słodko spała. Nie chciałem jej budzić, ale obiecałem, że sprowadzę ją na dół. Przekroczyłem próg pokoju i na paluszkach podeszłem do jej łóżka. Delikatnie przejechałem dłonią po jej policzku i złożyłem pocałunek na jej ustach. Otworzyła oczy.
- Czas wstać kochanie
- Harry - uśmiechnęła się.
- Tak to ja.
- Budź mnie tak częściej
- Nie ma sprawy - zaśmialiśmy się - miałem Cię sprowadzić do salonu..
- A co? Już wszyscy są?
- No.. są wszyscy.
- To idziemy - powiedziała i złapała mnie za rękę.
- Ale wiesz, że oni nie wiedzą prawda?
- To się dowiedzą - powiedziała pewnie. Obróciłem ją twarzą do siebie. Powiedziałem ciche "kocham" i wpiłem się w jej usta kolejny raz.
- Teraz możemy iść - rzuciłem i pobiegliśmy w stronę schodów. Nie muszę wam chyba mówić jakie miny mieli moi kumple z zespołu, gdy przyprowadziłem Czarnowłosą trzymając ją za rękę.
- Czy wy? Czy na serio? - zapytał Li.
- No tak. Ja i Oli jesteśmy razem.
- Długo? - dziwnym tonem zapytał Lou.
- Od kilku dni - odpowiedziałem i puściłem oczko Juls. Tym samym mój plan żeby wzrok wszystkich przeniósł się na nią powiódł się.
- Kochanie wiedziałaś? - zapytał ją Niall.
- Noo.. Tak wiedziałam, bo ich nakryłam.
- Oo! Takiej odpowiedzi się nie spodziewałem - zaskoczył się Bad Boy.
- Jej umiem zaskakiwać!
- Jasne, że tak - zgodziliśmy się z nią. Zajęliśmy z Oliv miejsca przy stole. Teraz czekałem aż Juls zacznie sierpniowy temat.

<---Oczami Juli--->

- Skoro nasze nowe zakochańce są już z nami to mogę ogłosić to co chcę ogłosić. Zanim jednak to się stanie mam do was prośbę. Na karteczkach napiszcie na jakich scenach chcielibyście stanąć, czyli na jakich muzycznych imprezach chcielibyście zagrać. Ok?
- No okey. - podałam im kartki i długopisy. Wszyscy napisali swoje, a ja zebrałam karteczki.
- To teraz sprawdźmy co tam napisaliście: TOP HIT UK, TOP HIT UK, BRITs, TOP HIT UK, BRITs, TOP HIT UK - uśmiechnęłam się - Ale jesteśmy zgodni - podsumowałam.
- Noo.. - zgodzili się ze mną po raz koleny.
- A co byście zrobili gdybyśmy zagrali na tym festiwalu?
- Spełnienie marzeń! Zacząłbym krzyczeć. Ja to bym skakał. A ja bym tańczył! - mówili jeden przez drugiego.
- Ciekawe, ciekawe..
- Ale co? - zastanawiał się Głodomorro.
- To, że nie wiem na którego z was mam patrzeć, bo... - wstrzymali oddechy i wpatrywali się w moją osobę - bo zagramy 31 na TOP HIT UK!!!
- Jaja sobie robisz? - wyskoczył Lou
- Nie.
- Jaasne..
- Serio. Nie wierzycie? - zawachali się - A więc skoro nie chcecie uwierzyć mi to obejrzyjcie to - włączyłam im reklamę, na którą natrafiłam rano.
- Aaaa! Nie wierzę. No normalnie nie wierzę! - wydzierał się Zayn.
- Nie Ty jeden! Ale jakim cudem co?
- Odpowiedź jest jedna... Wujek Simon i jego wtyki - stwierdził Liam.
- Wręcz przeciwnie - wtrącił się Harold - to oni zadzwonili do niego, czy nie chemy tam wystąpić.
- Harry? Skąd Ty o tym wiesz? - zaciekawiła sie Oli.
- No przecież byłem na tym całym spotkaniu z Juls c'nie?
- A no racja. Nie mogę uwierzyć! - Nialler szalał z radości.
- My też nie mogliśmy, ale taka jest rzeczywistość. Z występem wiążą się próby, a te zaczynają się pojutrze. - wytłumaczyłam im całą resztę spraw i zaczęliśmy naszą siestę. Dobrze, żę kazałam kupić tyle rzeczy, bo nie wiem jakby wyglądało to à la przyjęcie. Dawno nie czułam tyle radości w moim domu. Grubo po północy zakończyliśmy nasze "House Party" i rozeszliśmy się. Hazza i Nialler zostali chwilę dłużej by odrobinę pomóc nam posprzątać salon. Padnięta udałam się do siebie, potem odświeżyłam i położyłam na łóżku.
"Heloł! Heloł! Dzwoni mama! Odbierz mnie! Heloł!" - wyrwało mnie ze snu.
- Czeeeść mamo - powitałam ją lekko ziewając.
- Hej Juli. Spałaś?
- Nie, liczyłam łabędzie...
- Przepraszam Myszko..
- Nie szkodzi. Co tam u Was?
- Wszystko w porządku. Żyjemy. 
- No to fajnie. A co tak jeszcze?
- Przeprowadziliśmy się - powiedziała niepewnym głosem.
- Serio? Gdzie?
- Tak na serio. Do centrum. - wyraźnie uśmiechała się do telefonu.
- Ooo! Mega mamo!
- No i chciałam zaprosić Ciebie i Twoich znajomych na parapetówkę... - mówiła dalej.
- Jak miło - ucieszyłam się - Jestem pewna, żę się zgodzą. Kiedy to jest?
- Chcielibyśmy zrobić to z tatą jeszcze w wakacje, jakoś pod koniec sierpnia. Będzie wam pasować?
- No nie wiem..
- Czemu Kochanie?
- Bo mamy próby do wielkiego występu na TOP HIT UK no i nie możemy ich zbytnio opuszczać..
- Rozumiem, rozumiem.. To zrobimy to na początku września.
- Naprawdę?
- Jasne!
- Ale jesteście kochani!
- Nie musisz mi tego mówić. To zadzwonie do Ciebie jeszcze i powiem wszystko dokładnie.
- Okey, ale proszę nie dzwoń w nocy - zaśmiałam się.
- Masz to jak w banku, a teraz już idź spać. Dobranoc.
- Pa mamo. Pozdrów tatę.
- Oczywiście - rozłączyła się. Fajnie było znów usłyszeć mamę. Dawno do mnie nie dzwoniła. Chyba się stęskniłam za nimi. A pomysł z przyjęciem jest świetny. W końcu pozna Niallera i resztę. Na zagarze dochodziła już druga. Stwierdziłam, że muszę spać. Tak też zrobiłam. Miałam nadzieję, że tym razem nic już mnie nie wyprowadzi z krainy snów.

_____________________________________________

Dobry wieczór wszystkim! :D

Na wstępie to muszę Wam powiedzieć, że długo nie musiałam czekać aby dodoać coś nowego. Dziękuję ;*
Mamy 34 rozdział. Cieszę się, że nadal ze mną jesteście i chce się Wam to wszystko czytać <333
Za oknem właściwie już wiosna to i w sercu tak jakoś radośniej :) Gdyby nie szkoła to byłabym w siódmym niebie ;)
Lepiej nie rozpisuję się o sobie, bo co za dużo to nie zdrowo xp Przejdźmy do naszych chłopaków.
Jak wiecie ostatnio odbyła się gala BRIT Awards gdzie 1D zdobyło aż dwie statuetki: Global Success Award i British Video Of The Year "Best Song Ever". Oczywiście gratuluję chłopkom z całego serca i jestem z nich mega dumna <33
Dziś się pobawimy. Napiszcie mi z jakiej piosenki pochodzi ten cytat i kto śpiewa podany fragment. Dla pierwszej osoby będzie mała niespodzianka :)

                                "Like all those days and weeks and months I tried to steal a kiss
                         And all those sleepless nights and daydreams where I pictured this
                                                                       I’m just the underdog who finally got the girl
                                                                      And I am not ashamed to tell it to the world" 

Jak pewnie się domyślacie dzisiejsze zdjęcia będą pochodzić właśnie z tej gali :)













Warunek do kolejnego rozdziału pozostawiam bez zmian ;)
Trzymajcie się
Ev.